20
mar
2016
74

ANOMALISA

ANOMALISA (Anomalisa), Reż. Charlie Kaufman & Duke Johnson, Scen. Charlie Kaufman na podstawie własnej sztuki teatralnej, Wyk. David Thewlis, Jennifer Jason Leigh, Tom Noonan, USA, 2015

Aby zrobić film tak brylantowy, jak ANOMALISA trzeba być Charlie Kaufmanem. Komu innemu, niż jemu – autorowi scenariuszy do obrazów, takich jak: Być jak John Malkovich, Adaptacja, Eternal sunshine of the spotless mind (bo jednak, wybaczcie – ale „Zakochany bez pamięci” – mnie jednak trochę mierzi jako wersja polska tytułu tego filmu) – miałoby się to udać lepiej niż jemu?

Kaufman reżyseruje z rzadka i raczej nie w kinie, a jego poprzedzające Anomalisę dzieło to fenomenalna Synekdocha, Nowy Jork (2008) z cudowną rolą, nieodżałowanego Philipa Seymoura Hoffmana.

Na to, że Anomalisa – jest obrazem rewelacyjnym – składa się każdy jego szczegół, ze szczególnym uwzględnieniem faktu, że jest to animacja. I to dla dorosłych. W amerykańskiej nomenklaturze – rangowania filmów wedle dostępności dla widza – otrzymała oznaczenie “R” (osoby poniżej 17tego roku życia mogą oglądać film jedynie z prawnym opiekunem).

Kukiełki w dekoracjach, zamiast żywych aktorów – czynią tę fabułę jeszcze bardziej dojmującą, przejmującą, ludzką i melancholijną. Kaufman neurotycznie wciąż kręcący się wokół tego, co stanowi o przyjętej przez niego percepcji rzeczywistości, cytuje wciąż niejako za Szekspirem: „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają”.

Anomalisa-poster

Michael’a Stone’a, któremu głosu użycza David Thewlis – poznajemy u początków podróży służbowej do Cincinnati. Udaje się tam by wygłosić odczyt. To uznany autor książek – poradników na temat motywacji pracowników działów „client service”. Jego ostatnie dzieło, pod znamiennym tytułem: “Jak mogę wam pomóc, by pomóc im? – 5 sposobów poprawy obsługi klienta” – jak twierdzą ci, którzy z jego porad skorzystali – poprawia wydajność przedsiębiorstw o 90%.

Bohater, z lotniska udaje się wprost do hotelu. A ten ma nazwę “The Fregoli”. Hmm. Brzmi ładnie, z włoska. Byłaby może ta kwestia i bez znaczenia, gdyby nie fakt, że Leopold Fregoli to był taki pan, którego nazwisko nosi rzadka jednostka chorobowa: zespół Fregoliego. A jest to zaburzenie uroniejowe, które polega na tym, że cierpiąca nań osoba uważa, że ludzie, których spotyka, to w rzeczywistości jedna i ta sama osoba, która jedynie zmienia swój wizerunek.

Nie jest to jednak, nie lękajcie się – opowieść “o wariacie”. Nie, zupełnie nie. I to czyni ją jeszcze bardziej frapującą.

Anomalisa – przedstawiając bohatera, który w banalnej, zmęczonej i utrapionej niemożności dojrzenia w swym życiu jego blasków, a które dla innych ludzi, wydaje się być nie tylko, że całkowicie normalne, ale nawet bardzo atrakcyjne, wszak Stone to “człowiek sukcesu” – właśnie jako marionetkę / kukiełkę w filmie animowanym – przydaje jej tego, czego byśmy się najmniej spodziewali – człowieczeństwa! Odziera jego postać z banału, a czyni fascynującą. A nawet więcej – czyni lustrem.

anomalisa.1

Michael Stone – to ktoś i nikt zarazem. Każdy z nas. O tyle, o ile o każdym z nas – decydują niejako inni ludzie. To w ich oczach – widzimy siebie w wydaniach, których w lustrze w łazience nie jesteśmy w stanie dojrzeć nigdy.

Kiedy zatem, zupełnie przez przypadek spotka w hotelu niejaką Lisę (jej głosu użycza z kolei cudowna Jennifer Jason Leigh) – swoje zupełne przeciwieństwo – staje się ona dla niego kimś, kto pozwala mu na moment zapomnieć o tym, że „świat” to przewidywalna, kontrolowalna, pozbawiona spontaniczności nuda i rutyna.

Lisa, pracująca w obsłudze klienta w jednym z korporacyjnych “call center” także przyjechała do Cincinnati. W dodatku na jego odczyt! To jego fanka i wielbicielka poradnika, który wydał. I to ona, wraz z tym co sobą reprezentuje: otwartością, emocjonalnym ekshibicjonizmem, niepewnością, kompleksami, a przede wszystkim urokiem kogoś, kto światu się przygląda z ciekawością, kto chce z niego czerpać, zachwycać się nim, kogo inni ludzie nie nudzą, a ciekawią – powoduje, że w bohaterze budzi się życie.

Sekwencje Anomalisy, dotyczące, nazywając rzecz po imieniu ich tzw. “one night stand” – czyli czegoś, czego w standardowej animacji nie było do tej pory – są moim zdaniem – absolutnie powalające.

Kiedy oglądałam ich hotelowy romans – chciało mi się płakać, bo rozwala na kawałki prawdziwością – z tym większą siłą, że „robią to” dwie marionetki!

anomalisa.duo

A propos marionetek. Kukiełki Anomalisy (cudownie zaanimowane przez zespół ludzi, których “lista plac” na końcu filmu wydaje się nie mieć końca) uwypuklają jedynie naszą ludzką groteskowość. Ich twarze, jakby nacięte, z wyraźnym rysem “maski” – podkreślają to wszystko, co permanentnie wypieramy, udając, że nie istnieje. Naszą własną “grę pozorów”. Świat, który budujemy na codzień, nie specjalnie się nad tym zastanawiając. Role, w które wchodzimy, w których istniejemy, w których spędzamy życie.

Anomalisa jest doskonalym tytułem dla tego obrazu (zresztą jego wytłumaczenie się w nim znajduje, ale bez spoilerów, rzecz jasna!), który o tym wszystkim de facto opowiada. Czyli o tym, że kiedy jesteśmy dorosłymi już uczestnikami “teatru” zwanego życiem – jedynie te momenty, które przynoszą od niego przerwę – są tymi które zapamiętujemy. Nosimy w sobie, stają się ważne, istotne, coś w nas poruszają.

To złudna i nieuprawniona teoria, zdaje się mówić Kaufman – że ktoś lub coś odpowiada za to, że w naszym własnym życiu czuć się możemy niczym marionetka, pociągana za sznurki. Teatrzyk budujemy sobie sami. I sami za te sznurki pociągamy.

You may also like

PARYŻ, 13. DZIELNICA
WINONA RYDER: mistrzyni, outsiderka
MIĘDZY DWOMA ŚWIATAMI
MEN

3 Komentarze

  1. przyfilizancekawy@gmail.com'

    Chętnie obejrzę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio wypuszczono film, gdzie postacie, to kukiełki. Znalazłam, że w styczniu miał premierę w Polsce. Hmmm, dziwne- nie kojarzę…

    1. Kultura Osobista

      Obejrzyj, obejrzyj! :-)…nie był to film – bardzo nagłośniony & z dużym zapleczem reklamowym. Ja się nim interesowałam z kilku powodów, po pierwsze Charlie Kaufman, a po drugie był nominowany i do Złotego Globa i do Oscara. Niestety bez nagród 🙁

  2. Pingback : Kultura Osobista MOŻE PORA Z TYM SKOŃCZYĆ | Kultura Osobista

Skomentuj