12
Cze
2015
71

BIG BOOK FESTIVAL

Tegoroczna, trzecia edycja BIG BOOK FESTIVAL odbywa się w dniach 12 – 14 czerwca – pod hasłem “człowiek nie pies i czytać musi”.

BBF2015_logo_bez daty

Szczerze powiedziawszy – choć sam slogan reklamujący tę wspaniałą imprezę kulturalną uważam za nie udany (w mojej opinii jest niestety dość przaśny) i wolałabym coś znacznie bardziej finezyjnego – ze smutkiem i zjadliwie stwierdzam, że jest całkowicie adekwatny do poziomu czytelnictwa w Polsce.

Użyty w nim czasownik „MUSI” – rozpaczliwie bowiem stara się zwrócić uwagę masowego odbiorcy na pewien istotny fakt (tym, którzy kochają czytać i robią to nagminnie nikt uprzytamniać go w ten sposób nie potrzebuje) – na rangę tej aktywności w życiu człowieka.

2.BBF2015.Czlowiek nie pies i czytac musi! Katarzyna Bonda i Lukasz.jpg

Bez książek nie wyobrażam sobie życia. Czytanie jest dla mnie czynnością jedyną w swoim rodzaju. Niemożliwą do zastąpienia przez inne działania. I należę do tych osób, które kochają wydania papierowe. Nie znoszę czytać literatury w komputerze, nie mam Kindla, nie lubię “scrollowania” po ekranie. Za to bardzo uważnie wybieram lektury, a raczej nazywając rzecz po imieniu – pisarzy. Gdyż najbardziej na świecie – lubię mieć z nimi czas dla siebie – by  z wybranym twórcą – zanurzyć się w kreowany przez niego świat, oddać we władanie, „zniknąć”, mieć poczucie bycia przez to co czytam “pochłanianą”. Myśleć, czuć, przeżywać. Doznawać i smakować. Uwielbiam to uczucie, kiedy to co czytam mnie „niesie” – gdzie bądź,  byle w rejestry, które coś istotnego wnoszą w moje „ja”. Czasami dojmująco boleśnie. Być może też – niestety – właśnie dlatego – czytam coraz rzadziej. Ganiąc się za każdym razem, kiedy “wybieram” Internet, TV, czy gazety / magazyny.

Nie zmienia to faktu, że wciąż jednak czytam. I czytać chcę! Mam głębokie przeświadczenie – że bez obcowania z dobrą literaturą – byłabym mniej wartościowym człowiekiem. To duże słowa – wiem. Ale, tak właśnie uważam!

Umiłowaniu literatury zawdzięczam, jak sądzę – najwięcej – jeśli chodzi o tzw. rozwój osobisty. I myślę, że to, że moi rodzice nauczyli mnie w już we wczesnym dzieciństwie ją cenić, kochać i szanować – miało na to, kim jestem dziś – gigantyczny wpływ.

W BBF – najważniejsze jest dla mnie to, że promuje czytelnictwo. Bez względu na to, jak to czyni – uważam ideę za bezcenną! Jestem zajadła, co do poglądów w tej materii. I nieprzejednana!

Żaden naród i jego kultura bez obcowania ze słowem pisanym – nie może się moim zdaniem rozwijać. I przez “słowo pisane” – tym bardziej – w czasach, w których żyjemy – rozumiem obcowanie z literaturą, z twórczością, kreacją, różnorodnością, pięknem i złożonością myśli – a co za tym idzie – języka. Ze słowem, które niesie treść – czyjś namysł, wiedzę, refleksję, uważność, dociekliwość, pytania, wniknięcie w światy „obce”, nieznane, inne. Za tym wszystkim, co karmi ludzki intelekt i zmusza do tego, by kwestionować zarówno siebie, jak i zastany świat. By banalnie bardzo rzecz ujmując – prowokować do myślenia!. Zbyt dużo bowiem obcujemy, moim zdaniem – chcąc nie chcąc, że tak to nazwę z języka “pomyjami”, którymi (bez)myślność ludzka „karmi” nas w Internecie.

BBF Zachęca do sięgania po książki, do spędzania z nimi czasu – na wiele sposobów. Próbując dotrzeć do jak największej liczby odbiorców o przeróżnych potrzebach w tym zakresie. Bardzo to doceniam i jestem bardzo rada, że z każdym rokiem BIG BOOK FESTIVAL rośnie w siłę. Że jest coraz bardziej promowany, nagłaśniany.

To zdecydowanie, jedno z takich wydarzeń kulturalnych, które uważam za arcy ważne. Jeśli chodź jedna osoba więcej dzięki uczestnictwu w BBF kupi książkę pisarza, którego będzie mieć okazję poznać, uczestnicząc w Festiwalu – wspaniale!

A w tym roku program jest wyjątkowo bogaty i różnorodny. Miejsce, w którym się będzie odbywać też ciekawe: ul. Hoża 51, teren dawnej Fabryki SerWar.

Uczestniczyłam w kilku spotkaniach BBF w zeszłym roku i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie żałuję. Były to doświadczenia zarówno przyjemne, jak i bardzo ciekawe. Dzięki na przykład wysłuchaniu tego, co ma do powiedzenia turecka pisarka Elif Safak (spotkanie z nią odbywało się via Skype!)  – ta lubiana przeze mnie autorka i jej proza – stała się mi jeszcze bliższa.

Gośćmi tegorocznego Big Book Festival będą autorzy z Polski i kilkunastu krajów świata – od Indii po USA. Po raz pierwszy w Warszawie spotkają się największe nazwiska literatury współczesnej, m.in.: Zadie Smith, Swietłana Aleksijewicz, Lars Saabye Christensen, Hanif Kureishi, Sofi Oksanen, Władimir Sorokin, Sophie Hannah, Jeet Thayil, Tanja Dückers czy Herbjørg Wassmo. W dyskusjach udział wezmą także ważni autorzy polscy: Magdalena Tulli, Stefan Chwin, Joanna Bator, Jakub Żulczyk, Anna Janko, Artur Domosławski, Angelika Kuźniak.

Autosave-File vom d-lab2/3 der AgfaPhoto GmbH

Autosave-File vom d-lab2/3 der AgfaPhoto GmbH

Zadie Smith

foto: Domique Nabokov

Każdy, dla kogo literatura ma znaczenie, znajdzie – moim zdaniem w ciągu trzech dni trwania BBF – coś dla siebie. Bo zakres tegorocznego festiwalowego “pola rażenia” jest duży.

BBF przygotował smakowite kąski zarówno dla wielbicieli głównych gatunków literackich, jak i dla kochających przede wszystkim pytania o to “co najważniejsze”, dla maniaków dyskusji, wielbicieli dociekania „jak pisać, by odnieść sukces”, a także tych, którzy wolą, kiedy o literaturze im się opowiada – za pomocą innych “narzędzi” niż druk na papierze.

W programie zatem – między innymi:

TALKING BOOKS

Jedno z najważniejszych zagadnień współczesności w rozmowie dwójki znakomitych dziennikarzy i autorów. O granicach reportażu i literatury, odwadze biografa i opisywaniu świata. Z Arturem Domosławskim dyskutuje Razia Iqbal, prezenterka BBC.

PT, 12.06, GODZ. 19.30, SALA 1, HOŻA 51, WARSZAWA

Partnerem wydarzenia jest British Council

WIECZOREM. W POSZUKIWANIU JERZEGO PILCHA

Spektakl multimedialny. Artyści młodego pokolenia podejmują dyskusję z twórczością jednego z najważniejszych polskich pisarzy współczesnych. Ważne pytania i niejednoznaczne odpowiedzi. Czy literatura może uratować życie? Po co nam miłość? Dlaczego samotność bywa zbawienna? Autorski spektakl dotyka spraw fundamentalnych, które przenikają teksty pisarza – miłość, samotność, przemijanie i granice literatury.

Spektakl połączy projekcje multimedialne, muzykę, grę aktorską i teksty w multimedialną opowieść. Widowisko teatralne i niezwykły koncert na pofabrycznym podwórzu w centrum Warszawy. Występują: Łukasz Simlat i Janusz Chabior Reżyseria: Krzysztof Czeczot. Scenariusz: Anna Król Muzyka: Adam Walicki

PT, 12.06, GODZ. 21.30, D2 – DZIEDZINIEC, HOŻA 51, WARSZAWA

Sczegółowy program tegorocznej edycji tu:  BBF 

 

You may also like

JAJKO – znakomite i nieskomplikowane przepisy z jajkiem w roli głównej
GENIALNA PRZYJACIÓŁKA
MÓJ PIĘKNY SYN
ODA DO ŚNIADANIA… – czyli do jajka na miękko :-)

Skomentuj