23
lut
2026
8

PAN NIKT KONTRA PUT*N

PAN NIKT KONTRA PUT*N (Mr. Nobody Against Putin), Reż. David Borenstein i Pasha Talakin, Dania, Czechy, 2025

Tytułem wstępu:

Urodziłam się w 1970 roku, do szkoły podstawowej chodziłam zatem w czasach głębokiego PRL, które to czasy z racji XXI. wiecznego tempa zmian geopolitycznych, cywilizacyjnych i technologicznych – dzisiejszym nastolatkom wydają się tak zamierzchłe jak mnie okres panowania rosyjskiego Caratu – kiedy byłam w ich wieku  … Film Pan Nikt kontra Putin  oglądałam z bolącym sercem,  mając z tyłu głowy ten właśnie fakt – że tak szybko zapominamy lekcje historii, która – jak wiadomo – lubi się powtarzać… 

Już bowiem po 15 minutach projekcji Pan Nikt kontra Putin z pomroków pamięci i wypieranych treści o systemie edukacji w czasach mojego dzieciństwa zaczęły wyłazić wspomnienia: że przecież ja także śpiewałam (i znałam na pamięć – bo nauka języka rosyjskiego była obowiązkowa!) pioseneczkę „Puwsiegda budiet sonce, puwsiegda budiet niebo…”, że musiałam oglądać portrety Lenina na ścianach przy każdej szkolnej uroczystości i czytać podręczniki do historii, w których PZPR – przewodnia partia Polski Ludowej rękami nadzorowanego i kontrolowanego w pełni Ministerstwa Edukacji – „wycięła” całe dwudziestolecie międzywojenne, a z reszty zrobiła propagandową papkę…

Przypomniało mi się także, kiedy oglądałam sportretowany w filmie Pan Nikt kontra Putin – Karabasz na Uralu, małe, do cna zanieczyszczone, szpetne i zapyziałe przemysłowe miasteczko, które słynie z tego, że wydobywa się w nim miedź, że jednak w PRL’u Polska powiatowa nie wyglądała tak jak dziś, tak samo jak Warszawa oraz jeszcze kilka innych, obecnie lśniących i całkowicie zachodnich z wyglądu metropolii. Polska – nawet ta wielkomiejska wyglądała znacznie bardziej jak Karabasz właśnie, razem z portretowaną w niej szkołą, o którym to miejscu na mapie świata nie znajdziecie wielu informacji w mediach…

Niemniej – dzięki filmowi Pan Nikt kontra Putin – jest ono najlepszym świadectwem i dowodem na to czym jest Federacja Rosyjska jako państwo i rządzący nią Władimir Putin. Już zanim film wszedł w sedno swej fabuły – nie będę kłamała – ogarnęło mnie poczucie grozy… 

*   *   *

Dokument  Pan Nikt kontra Putin w reżyserii Davida Borensteina i Pashy Talankina miał swoją premierę na festiwalu filmowym w Sundance, gdzie zdobył Nagrodę Specjalną Jury, otrzymał także nagrodę BAFTA i jest duńskim kandydatem do Oscara.  

Opowiada o kilku latach z życia Pashy Talakina, który jest także autorem zdjęć do filmu. Kiedy go poznajemy – Pasha jest nauczycielem w szkole podstawowej w Karabaszu. Mieścinie, w której nikt (jestem tego pewna!) kto nie urodził się w Rosji – nie chciałby żyć… 

Fabuła filmu Pan Nikt kontra Putin przedstawia nam bohatera głównego i jego codzienność poprzez kontekst – jakim jest historia powstania tego obrazu dokumentalnego  i powodów, że Pasha podjął się w pojedynkę, bez wsparcia i zaplecza finansowego swego rodzaju misji, której koszty będzie ponosił już do końca życia…

*    *    *

Pasha jest młodym mężczyzną, nie ma pewnie nawet 30 lat i w szkole do której sam kiedyś uczęszczał z pełnym oddaniem i radością zajmuje się nauczaniem. Nie jest „zwykłym nauczycielem” – jest bardzo lubiany przez uczniów i cieszy się ich zaufaniem. Nic dziwnego – to jak na warunki rosyjskie „wolnomyśliciel”. Można z nim pogadać o wszystkim, można mu się zwierzyć, zawsze jest życzliwy i pomocny. A przede wszystkim rozumie młodych ludzi i ich potrzeby – szaleństwa, buntu, poszukiwania dróg realizacji wolności osobistej i swobody w wyrażaniu swej indywidualności. Nie osądza i nie ocenia i do niczego nie zmusza, a wręcz zachęca do swobodnej wymiany opinii na każdy temat… Do czasu zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę  – życie Pashy i jego szkoły, a nawet całego Karabaszu upływa na tym co zawsze, „od zawsze”. Na małym, zwykłym, nie najłatwiejszym, ale jednak (jak na Rosję – rzecz jasna) „normalnym” – żyćku…

Kiedy jednak media obiega informacja, że „zła Ukraina” zdradziła Rosję i Putin „był zmuszony” wypowiedzieć jej wojnę – w świat szkoły, w której pracuje Pasha powoli wkradają się zmiany. Narastająca propaganda i militaryzacja szkolnictwa – zmienia wszystko. Pasha najpierw stara się „przystosować” – nie ze strachu i oportunizmu, ale dlatego, że autentycznie kocha swoją pracę i ludzi, z którymi zna się od zawsze i którzy stanowią całe jego życie. Ale im dłużej trwa wojna – tym bardziej zaczyna rozumieć, że nie jest w stanie psychicznie pozostać ani całkowicie biernym wykonawcą zaleceń i rozporządzeń dyrekcji szkoły, która wykonuje dyrektywy z Ministerstwa, ani tym bardziej pozostać obojętnym – na to czego jest świadkiem. Desperacko szukając próby znalezienia wyjścia z tego impasu – niejako przez przypadek – trafia na pewną propozycję, dzięki której dokumentowanie codzienności swoich uczniów w tym czasie nabierze dla niego innego wymiaru. A w niedalekiej przyszłości stanie się kanwą  materiału filmowego dla Pan Nikt kontra Putin. Ten akt odwagi i buntu będzie miał dla niego bardzo gorzki smak, którego wciąż doświadczają wszyscy ludzie na świecie, nie zgadzający się na życie w opresyjnym reżimie, i wiecznym kłamstwie czyniącym nieodwracalne szkody w psychice  – „biletem w jedną stronę”…

*    *    *

Stałem tam, filmowałem i zrozumiałem, że to, co trafia do kamery, to nie jest już tylko lekcja, ale historia.… Dzieci mają tego samego nauczyciela od pierwszej do czwartej klasy, więc jego wpływ na światopogląd dziecka jest ogromny. Gdy nauczyciele powtarzają przekaz Kremla, to działa…

Pasha Talakinwspółreżyser, autor zdjęć i bohater filmu

Pan Nikt kontra Putin to film niezwykły. W jego skromnej prostocie, braku kalkulacji i poszukiwania efektu „wow” – tkwi porażająca siła prawdy! A w dobroci, życzliwości i miłości do ludzi – głównego bohatera Pashy Talakina – wielka siła. Tytułowemu Panu Nikt – udała się rzecz, która nie udała się wielu filmom, jakie powstały od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Nie trzeba zdjęć z frontu, scen masakry i rzezi, nie trzeba nawet dramatycznych tonów – aby pokazać, że wielkie zło, a raczej jego sedno to praca u podstaw za pomocą najlepszego oręża jakim dysponuje każdy totalitaryzm i każdy tyran. To propaganda i wychowywanie w jej duchu. Kroczek, za kroczkiem, pomalutku – kropla drążąca skałę… 

Tak się „wychowuje mięso armatnie”, zniewolone umysły i całe narody. Kiedy w filmie Pan Nikt kontra Putin Pasha filmuje obowiązkowe „zajęcia szkolne” dla 15 latków – zawody w rzucie granatem i obsługiwanie broni, a w państwowej TV Władimir Putin wygłasza takie oto zdanie: „W takich momentach zwrotnych w historii kraju – to nie dowódcy wygrywają wojny, ale nauczyciele” – skóra dosłownie cierpnie z przerażenia… Tym bardziej, im bardziej ma się świadomość (tak jak ja), że w kraju zwanym Federacją Rosyjską – największym państwie na świecie pod względem wielkości powierzchni, z ponad 140 milionami obywateli, pod rządami Putina – takich Panów Nikt,  o którym opowiada ten film –  praktycznie nie ma…

PAN NIKT KONTRA PUTIN I zwiastun

***Wszystkie zdjęcia i przytoczony cytat pochodzą z materiałów prasowych dystrybutora filmu dokumentalnego PAN NIKT KONTRA PUTIN na rynku polskim: Against Gravity 

You may also like

WIELKI MARTY
LA GRAZIA
WPATRUJĄC SIĘ W SŁOŃCE
FATHER MOTHER SISTER BROTHER

Leave a Reply