29
wrz
2015
134

MOTTO DNIA – Pablo Picasso

Learn the rules like a pro, so you can break them like an artist

Pablo Picasso

FRANCE. Provence Alpes Côte d'Azur. Alpes Maritimes. Cannes. 1957. Villa "La Californie", Spanish painter Pablo PICASSO. Contact email: New York : photography@magnumphotos.com Paris : magnum@magnumphotos.fr London : magnum@magnumphotos.co.uk Tokyo : tokyo@magnumphotos.co.jp Contact phones: New York : +1 212 929 6000 Paris: + 33 1 53 42 50 00 London: + 44 20 7490 1771 Tokyo: + 81 3 3219 0771 Image URL: http://www.magnumphotos.com/Archive/C.aspx?VP3=ViewBox_VPage&IID=2S5RYDZF6MZA&CT=Image&IT=ZoomImage01_VForm

FRANCE. Provence Alpes Côte d’Azur. Alpes Maritimes. Cannes. 1957. Villa „La Californie”, Spanish painter Pablo PICASSO.

PABLO PICASSO (1881 – 1973). Urodzony w andaluzyjskiej części Hiszpanii, w Maladze, większość życia spędził we Francji. Jeden z największych, najważniejszych i najwspanialszych malarzy XX wieku. Genialny wizjoner. Współtwórca nurtu w malarstwie zwanego kubizmem. Później związany także z surrealizmem. Był także rysownikiem, ceramikiem i rzeźbiarzem.

Ochrzczony jako Pablo Diego José Francisco de Paula Juan Nepomuceno María de los Remedios Cipriano de la Santísima Trinidad Ruiz y Picasso – przez wzgląd na wielu znamienitych przodków oraz świętych, jako dorosły człowiek całkowicie odszedł od katolickiej wiary, w której został wychowany i został zdeklarowanym ateistą. Pochodził z zamożnej rodziny, z wyższej klasy średniej, o arystokratycznych korzeniach (ze strony ojca), w dodatku artystycznej z zamiłowania. Jego ojciec nie tylko sam doskonale rysował, był też profesorem na Akademii Sztuk Pięknych w La Coruña. Matka zaś nauczała w szkole artystycznej. Była także kuratorem w lokalnym muzeum.

Podobno, pierwsze słowo jakie wypowiedział to “pędzel”.

W 1885 rodzina Picassów przeprowadza się do Barcelony. Pablo przejawia zdolności plastyczne od maleńkości, niemniej szkolnego nauczania nie znosi. Już w wieku 16 lat porzuca szkołę, do której wysłał go ojciec, który wcześnie dojrzał w synu ogromny talent. Do 1899 roku Pablo ćwiczył zatem  sztukę rysunku jedynie pod okiem swego rodzciela.

W 1900 roku, w wieku lat 19-tu wyjeżdża po raz pierwszy do Paryża. Jego rozwój i budowanie własnej, niepowtarzalnej drogi artystycznej wyznaczać będą tzw. okresy.

1901 – 1904: okres błękitny; 1904 – 1906: okres różowy; 1909 – 1912: kubizm; 1915 – 1916 – okres kryształowy. Potem – już – będzie tworzył na bardzo różne sposoby, wracając do wczesnych etapów i od nich uciekając. Zawsze i nieustająco na swój własny, jedyny, niepowtarzalny sposób.

Wszystko, co najważniejsze w jego życiu społecznym, towarzyskim, co zaważyło na tym, że już za życia i to w kwiecie wieku stał się sławny, podziwiany, uwielbiany – będzie miało miejsce po I-szej wojnie światowej. To wtedy, zapozna najsłynniejsze postaci ówczesnej paryskiej (a tym samym światowej) bohemy artystycznej, takie jak Serge Diagilew wraz z jego zespołem baletowym, Jean Cocteau, Igor Strawiński.

To wtedy też, w 1918, po ślubie z primabaleriną z zespołu Diagilewa: Olgą Koklową, artysta postanawia jako jeden z nielicznych w tamtych czasach malarzy podjąć współpracę “na wyłączność” z wyjątkowym marszandem: Paulem Rosenbergiem. Ich kooperacja i wielka przyjaźń trwać będzie  do czasów II wojny światowej.

Już około 50-tego roku życia Picasso był bardzo zamożny i żył na wysokim poziomie – wyłącznie ze swojej sztuki. A na starość – zważywszy, ze dożył wieku mocno sędziwego, w którym w ostatnich dwóch dekadach praktycznie już niewiele tworzył  – stał się bogaczem. Nie przewidział jednak i on, człowiek o niebywale bystrym umyśle i smykałce do interesów, że po jego śmierci – prace sygnowane jego nazwiskiem zaczną być wyceniane na sumy, które nikomu za jego życia nie mieściły się w głowie.

I że z każdą dekadą będą rosnąć. W latach 80-tych zeszłego stulecia, w dziesięć lat po jego śmierci już kosztowały po kilkanaście, kilkadziesiąt milionów dolarów. Zaś w początkach wieku XXI (2004)  jeden z jego obrazów został sprzedany za sumę ponad 100 milionów dolarów. W tym roku zaś, padł rekord. Płótno pt. “Kobiety z Algieru” poszło za 180 milionów dolarów (sic!) pokonując tym samym wcześniejszy rekord należący do Francisa Bacona “Trzy studia do portretu Luciana Freuda”.

women

Picasso był żonaty jedynie dwa razy. Natomiast dzieci miał czworo, z trzema kobietami. Jedna z jego córek  – Paloma, ze związku z François Gilot – słynną francuską pisarką i także malarką jest wybitną projektantką.

Prywatnie Picasso uchodził za człowieka trudnego, a w kwestiach relacji damsko – męskich – za encyklopedyczną wręcz figurę “machismo”. Miał dziesiątki kochanek. W tym wiele sławnych, łącznie z jedną z najsłynniejszych fotografek XX wieku: Dorą Maar.

Stał się bohaterem setek dysertacji naukowych,  tysiąca opracowań, kilku biograficznych książek, w tym jednej zekranizowanej, na podstawie autobiograficznych wspomnień jego ostatniej żony François Gilot pt. “Picasso, twórca i niszczyciel” (1996). W rolę artysty w tym filmie wcielił się sam Anthony Hopkins.

Do dzisiejszego tekstu z cyklu “motto dnia” zainspirowało mnie pewne wspomnienie. A raczej poprzedzająca je banalna czynność grzebania w folderze ze zdjęciami we własnym komputerku. Znalazłam w nim bowiem “stare śmieci”, czyli fotki z wyjazdu do Holandii w roku pańskim 2008. Które przypomniały mi, że odwiedzając znajomych w Amsterdamie, pojechałam także do Hagi. A pojechałam tam, bo koleżanka, u której mieszkałam miała tam do załatwienia jakieś sprawy. Pomyślałam zatem, że trzeba się i mi przejechać. Ona poszła do urzędów, a ja kompletnie nieświadoma tego faktu, powłóczyłam się chwilę po tym mieście, by odkryć na słupie ulicznym informacje o właśnie mającej miejsce w haskim muzeum wystawie retrospektywnej Picassa.

Nigdy w życiu nie czułam się bardziej szczęśliwa z takiego obrotu spraw oraz zbiegu okoliczności, który zamiast do kolejnej kawiarni – lub co gorsza – sklepów – zawiódł mnie do muzeum.

Był to – że tak powiem – sztos! Spędziłam tam pół dnia, ekscytując się swym szczęściem i fartem niebywałym. Permanentnie nie mogąc ochłonąć z wrażenia, że Picasso, którego przyznaje – znałam wtedy pobieżnie z kilku prac, głównie z okresu kubizmu i niezbyt dobrze kojarzyłam jego drogę artystyczną – objawił mi się w całym swoim olśniewającym spektrum. Od wczesnych, całkowicie klasycznych w formie rysunków, do ostatnich lat, kiedy tworzył ceramikę i prawie że pornograficzne szkice węglem, pełne fantazmatycznych kobiecych aktów, rozłożystych damskich ciał, rozkraczonych ud i wagin. Droga artystyczna Picassa – od klasyki do starczych libidynalnych fantazji  – powaliła mnie prawdziwością ludzkiego wymiaru geniuszu tego wybitnego artysty, tym bardziej, że pokazana w chronologicznym układzie, na przestrzeni bez mała 100 lat!

Wtedy dopiero zrozumiałam, że zdanie jakie wypowiedział i jakie przyświeca temu tekstowi jest prawdą, która nie uległa dezaktualizacji!

** Wszystkie zdjęcia poniżej pochodzą ze tej wystawy i są zrobione przeze mnie. Co prawda są strasznie kiepskie, ale za to do tematu pasują jak ulał.

pablo.1

pablo.2

pablo.3

pablo.4

pablo.5

You may also like

GALLIVANT GDAŃSK – czyli o tym jak pachną miasta…
Trzeba znaleźć swój wzór – czyli o NOMAD WARSAW…
Oda do marki CELINE – czyli o osobowości, stylu i wartościach…
7 x JARMUSCH – czyli z miłości do kina…