2
Wrz
2018
56

OSTRE PRZEDMIOTY

OSTRE PRZEDMIOTY (Sharp Objects), Pomysłodawczyni: Marti Noxon, Scen. Gillian Flynn na podstawie własnej książki; Reż. Jean-Marc Vallée, Wyk. Amy Adams, Patricia Clarkson, Eliza Scanlen, Chris Messina, , Henry Czerny, USA, 2018, HBO

OSTRE PRZEDMIOTY – to kolejna produkcja HBO – którą stacja ta udowadnia pozycję niekwestionowanego cesarza TV premium! Bo jest to rzecz w y b i t n a! Genialnie pomyślana zrealizowana i zagrana. Ten mroczny i ostry jak brzytwa kryminał & dramat psychologiczny w jednym rozwala po raz kolejny system produkcji filmowych mocą osiągniętego mistrzostwa! I po raz kolejny w dziejach HBO ustanawia konkurencji poprzeczkę jeszcze wyżej!

CHAPEU BAS PO STOKROĆ!!!

 

103855_w2

Kiedy na mój domowy ekran “wjechały” Ostre Przedmioty – zrozumiałam już w drugim odcinku, że jest to produkcja szczególnie wyjątkowa. A kiedy ją oglądać skończyłam, długo nie mogłam się z wrażenia jaki na mnie zrobiła – otrząsnąć. Bo, tak, trzeba to napisać wprost: Ostre Przedmioty zadają ból.

Ten zaledwie ośmioodcinkowy, tzw. serial limitowany nie stanowi rzeczy łatwej w oglądaniu. Jego narracja bowiem wykracza poza znane, do tej pory wykorzystywane w produkcjach TV – nawet najbardziej zmyślne rozwiązania: stylistyczne, symboliczne i metaforyczne. Kluczowe dla opowieści przedmioty, pomieszczenia, kadry i dialogi tworzą swego rodzaju ukrytą mapę znaczeń, zaszytą pod spod narracji głównej. Zwróćcie szczególną uwagę na “dom dla lalek”…

I to ich kompilacja właśnie nadaje Ostrym Przedmiotom znamion doskonałości. Serial jest skonstruowany szkatułkowo, zarówno pod względem narracyjnym, jak i intelektualnym, a historia którą opowiada i sposób w jaki to robi to brylant oprawiony w platynę.

*    *    *

Zacznijmy może zatem od kwestii najistotniejszej. Ostre Przedmioty to znacznie, znacznie więcej niż trzymająca w napięciu, mroczna i upiorna opowieść o zagadce kryminalnej z małego miasteczka…

To opowieść o tym, że najostrzejszej i najgłębiej ranią nie przedmioty, a ludzie… I o tym, że kiedy tak się dzieje, a tymi, którzy nam to robią są ci, którzy są nam najbliżsi – blizny zostają na zawsze. I że to na zawsze naznacza. Stając się piętnem, z którym przy sprzyjających okolicznościach można się nauczyć żyć “w miarę normalnie”. Ale nigdy nie będzie można ani o tym zapomnieć, ani się z tego całkowicie otrząsnąć…

Podkreślam to w swoich recenzjach zawsze. Tekst, zwany inaczej kanwą ma znaczenie kluczowe dla każdej genialnej produkcji filmowej. A dla produkcji TV stanowi fundament, na którym buduje się dom – siedzibę długotrwałej uwagi i przywiązania widzów. W tym przypadku mamy do czynienia z fundamentem twardym i mocnym jak skała. Do którego uwaga widzów zostaje przykuwana niespiesznie, ale za to niczym żelaznym łańcuchem. Na nic szarpaniny. Wszystko w jego konstrukcji jest tak silne, że się już nie wyrwiecie. A na końcu pozostanie wam jedynie zawyć z zachwytu, pomieszanego ze zgrozą…

*    *    *

Ostre Przedmioty to adaptacja debiutanckiej powieści Gillian Flynn. Tej samej, która jest autorką “Gone Girl”, a na której podstawie i w oparciu o jej scenariusz David Fincher zrealizował swój doskonały film: “Zaginiona dziewczyna” (2014).

Tym razem za reżyserię scenariusza jej autorstwa zabrał się Jean-Marc Vallée. Ten sam, który odpowiada za sukces serialu “Wielkie kłamstewka”, również zrealizowanego na zlecenie HBO.

Obie te produkcje – poza tym, że obie opowiadaja o tym, o czym wciąż raczej szepcze się po kątach niż mówi na głos – łączy także jeden fakt. Główną rolę gra aktorka, która jest także producentką wykonawczą serialu. I dla której rola ta “została napisana”. A jest nią Amy Adams.

To ważna informacja. A nawet bardzo ważna. Bo to kolejny serial HBO, który skupiony jest na kwestiach, obecnie – mam nadzieje nie tylko dla mnie – w kulturze najważniejszych. Czyli na tym wszystkim, co czyni kobiety “przedmiotami”. Co je osłabia, niszczy psychicznie. Co odejmuje im godność, podmiotowość, szacunek do samych siebie. Co zubaża emocjonalnie. Traumatyzuje. Tak. To kultura patriarchalna. I tak – możecie się wściekać, ale taka jest prawda – to także te kobiety, które pokolenia temu stały się jej niewolnicami i zakładniczkami. Kobiety, które role kobiet pojmują jako rolę tych, które nawet jeśli wydają się “potężne” i “znaczące społecznie”, wciąż siedzą w szponach przekonań sprzed setek lat. A w których to kobiecość pojmowano jako coś, co realizuje się przede wszystkim w uległości, posłuszeństwie, oddaniu i poświęceniu. “Kobiecość patriarchalna” to kobiecość, która zamykana w rolach, zmuszana do wypełniania kulturowych fantazji o jej idealnym wydaniu –  wykształciła monstra. Potwory w ciele kobiet. Które nauczyły się jedynie jednego. Że hipokryzja, podwójne życie i takież standardy, zakłamanie graniczące z patologią, połączone z pozorną słodyczą i schlebianie męskim upodobaniom – to jedyna droga do sukcesu. I że nie istnieje coś takiego jak “siostrzeństwo”. Bo każda kobieta to rywalka.

Dyskurs feministyczny nie lubi tego wątku i często go przemilcza… Samej autorce książki i scenariusza do Ostrych Przedmiotów: Gillian Flynn dostawało się nie raz i nie dwa za jej rzekomo “mizoginiczne” poglądy. Amerykańskie feministki krytykowały ją za to, że kreuje postaci bohaterek kobiecych, które innych kobiet nienawidzą.

Recenzja serialu nie jest dobrym miejscem na te rozważania. Do których być może kiedyś wrócę przy innej okazji. Niemniej wiem jedno. Żyję wystarczająco długo, żeby wiedzieć, że Flynn nie przedstawia żadnych rzeczy i kwestii, których sama na własne oczy bym nie widziała. I to wielokrotnie.

Kto nie zna żadnej żmii, która za plecami sączy jad każdemu kto chce lub nie chce słuchać na temat innej kobiety (bo ładniejsza, bo mądrzejsza, bo bogatsza, bo lepiej sobie radzi w życiu, bo szczęśliwsza, bo ma fajniejszego faceta, etc.) niech pierwszy rzuci kamieniem!

Think about it! A raczej skąd się to bierze!

*    *    *

MV5BMjQ3Mjc1Njc5MF5BMl5BanBnXkFtZTgwOTgyMTY4NTM@._V1_SX1500_CR0,0,1500,999_AL_

Camille Preaker (r e w e l a c y j n a  Amy Adams) pracuje w gazecie w St. Louis. Jest tam reporterką. Jej szef chce by pojechała do Wind Gap, właśnie tam bowiem znaleziono niedawno ciało zamordowanej nastolatki. Nic nie robi tak dobrze prasie jak sensacja, okraszona umiejętnie podanym wglądem w sedno sprawy. A kto lepiej miałby znać realia miejsca, gdzie popełniono zbrodnię (to może być kolejny seryjny zabójca, o których Amerykanie ubóstwiają czytać!) niż Camille? W końcu się w Wind Gap urodziła i wychowała.

Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że Camille w ogóle jest zdolna do tej pracy. W zasadzie głównie pije. Dużo. Stale ma przy sobie butelkę po wodzie mineralnej, z której siorbie od rana rozcieńczoną wódkę. A także się tnie. Fachowo nazywa się to “samookaleczaniem”…

Jeszcze nie wiemy czemu to robi. Od jak dawna i jak bardzo…

Ale jedzie w rodzinne strony. Z wyraźnym oporem, z niechęcia, jakimś rodzajem zarówno lęku, jak i obrzydzenia, pomieszanego ze złością i niemocą. A kiedy przyjeżdża na miejsce, dowiadujemy się, że choć pewnie mogłaby zamieszkać w hotelu, czy gdziekolwiek indziej – decyduje się nocować w domu, w którym się wychowała. A jest to bajecznie bogata posiadłość, ze wspaniałą rezydencją w stylu kolonialnym.

Dziś mieszka tam wciąż jej matka Adora Crellin (f e n o m e n a l n a – to jest mało powiedziane – Patricia Clarkson. I napisze to od razu. To jest taka rola Mili Państwo, że spadają buty. Na miarę największych dramatycznych kreacji, jakie w złotych latach Hollywood stworzyły Vivien Leigh, Bette Davis czy Joan Crawford), wraz z drugim mężem (Henry Czerny), ojczymem Camille i jej przyrodnią siostrą, śliczną nastolatką o buzi niewiniątka: Ammą (doskonała Eliza Scanlen).

MV5BMzQ2MGRhZTktNjc2OS00MDQwLTgwOGUtZWYxMjA1ZmE2YjU3XkEyXkFqcGdeQXVyNzg5MzIyOA@@._V1_SY1000_SX1500_AL_

MV5BYzI4MTFjY2MtZmI3Yy00NDEzLTllMjUtZWMzNmZjZWFhNGNmXkEyXkFqcGdeQXVyNzg5MzIyOA@@._V1_SY1000_SX1500_AL_

MV5BNzY5YmM2NGUtNjk5Mi00NzhkLWE1MTktNDU3ODA5NGVhNWQ5XkEyXkFqcGdeQXVyNzg5MzIyOA@@._V1_SY1000_SX1500_AL_

Już wstępne sceny powitania między matką, a córką dają nam wiele do myślenia na temat tego, czemu Camille wyjechała z domu dawno temu. I czemu niechętnie tu wracała. Dla uważnych widzów stanie się także jasne od razu, że choć wnętrza domostwa Adory wydają się być aż nadto komfortowe, epatując bogactwem i przepychem, zatopione w łagodnym świetle lamp, otulone aksamitami i jedwabiami – to pozory. Mówiąca wystudiowanym pół-szeptem, z nienaganną dykcją miejscowej “damy” matka Camille jest zimna jak lód, a jej delikatne, drobne dłonie, które nigdy nie tknęły prac fizycznych wieńczą ostre, opiłowane w kształt migdała krwistoczerwone paznokcie. Kiedy tymi dłońmi dotykała córki, sama przed ekranem TV odczuwałam zimny dreszcz grozy na plecach…

Niedługo po przyjeździe Camille – w Wind Gap dochodzi do kolejnego morderstwa. Jeszcze bardziej brutalnego niż pierwsze. Jak się okazuje – ofiarą jest znowu nastolatka, w dodatku obie dziewczynki były przyjaciółkami.

Miejscowy szeryf Vickery (Matt Craven) jest bardzo niezadowolony. Nie dość, że węszy mu na miejscu prasa, w dodatku pod postacią córki lokalnej królowej, bo taki nieformalny status ma Adora – prapraprapotomkini bohatera wojny secesyjnej. A obecnie żona właściciela chlewni, która zatrudnia połowę lokalnej społeczności. Co jest nie bez znaczenia dla narracji Ostrych Przedmiotów z wielu powodów, których tu nie zdradzę. To jeszcze zwala mu się na głowę przysłany przez przełożonych z Kansas City detektyw Richard Willis (Chris Messina). I też węszy i grzebie w “dawno zapomnianych sprawach” i zadaje dużo niepotrzebnych pytań. A trzeba wam wiedzieć, że w Wind Gap, w samym sercu stanu Missouri, w samym środku Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, w samym sednie Ameryki konserwatywnej – nikt przy zdrowych zmysłach zbyt wielu pytań nie zadaje i niczego nie kwestionuje. Tutaj żyją ci, którzy nauczyli się, że najlepiej jest akceptować reguły jakie panują od zawsze…

MV5BZTk0ZmQ2MjMtMmIwYS00NzExLTk1NDUtNzkzOGM5N2Y0ZGQ0XkEyXkFqcGdeQXVyNzg5MzIyOA@@._V1_SY1000_SX1500_AL_

MV5BOWZhNGMxNWYtZDMwMy00OTA5LThhYzEtZjVlODRkYTA2OTc3XkEyXkFqcGdeQXVyNTc4MzI0NTk@._V1_

MV5BYmNkYzk4NmItYmYzOC00YTUyLWFhZmYtOGVkOWY1ZDlmYzM2XkEyXkFqcGdeQXVyNzg5MzIyOA@@._V1_SY1000_SX1500_AL_

Pracując nad reportażem do gazety – Camille będzie starała się rozwiązać zagadkę morderstwa dziewcząt, kooperować z detektywem Richardem, ale przede wszystkim szybciej niż by sama chciała się przed soba przyznać – zostanie “porwana” przez bolesne wspomnienia z przeszłości, traumatyczne doświadczenia związane z jej dzieciństwem, które na zawsze naznaczyła śmierć jej rodzonej siostry. A my poznamy jej najskrytsze tajemnice, do których klucz stanowi jej oszpecone ciało, pokryte bliznami po nacięciach stanowiących konkretne słowa.

W jaki sposób upiorne wspomnienia z przeszłości pomogą Camille rozwikłać zagadkę śmierci nastolatek, tego rzecz jasna nie zdradzę. Serial jest skonstruowany tak, aby to jej perspektywa nadawała fabule ton, a narracji wymiaru bardzo osobistego. Bo to Camille będzie nas niejako “oprowadzać” po swoim życiu pokazywanym nam w retrospektywach (jej wersję z czasów nastolectwa gra, doskonale dobrana obsadowo pod względem podobieństwa fizycznego Sophia Lilli), jak i Wind Gap, z którego kiedyś uciekła.

A której rozwiązanie i tak was zaskoczy. Uwierzcie mi na słowo! Pardon my French – ale finałowy odcinek Ostrych Przedmiotów, a zwłaszcza jego ostatnie 5 minut rozpier**** w drebiezgi.

To są Himalaje scenariuszowych wyżyn w kategorii “konstrukcja zagadki kryminalnej”!!!

I wspomnijcie moje słowa: obejrzyjcie koniecznie, koniecznie, ale to koniecznie ostatni odcinek do końca. Nie mogę już wam zdradzić nic więcej, wiec powiem tylko tyle: do samego końca, łącznie z napisami…

*    *    *

Realizacyjnie Ostre Przedmioty są kolejnym dowodem na to, że praca zespołowa wybitnie dobrze dobranego zespołu fachowców robi całość majstersztykiem. Lista płac jest tu długa. Ale na pokłony do ziemi prócz pracy scenopisarskiej, reżyserskiej oraz aktorskiej zasługują także zdjęcia, montaż i muzyka.

Co ciekawe, w tym przypadku montażystą jest także reżyser, czyli Jean-Marc Vallée. Jego praca jest dowodem na to, że mamy do czynienia z kimś, kto o kinie jako sztuce myśli w sposób całościowy! Bo przecież, patrzeć na to należy w ten sposób – serial to coś, co żeby być wybitne musi być uber spójne, pod każdym względem. Dlatego też Ostre Przedmioty to majstersztyk. Każda scena, dialog czy nawet ważne dla fabuły zdanie, element scenografii, który jej towarzyszy – jest tutaj przemyślane do końca. Dopięte na ostatni guzik. Za zdjęcia odpowiada (poprzednio już pracujący z Vallée przy okazji nominowanego do Oscara “Dallas Buyers Club” Yves Bélanger). I są to kadry wybitne. W skali mikro i makro.  Ważna jest także, rzecz jasna w tej produkcji muzyka. Czyli tzw. soundtrack. Zatem muzyka nie “ilustruje” Ostrych Przedmiotów, gdzieś tam, w tle. Ona w nie jest wtopiona, w konkretne sceny i sytuacje. Najczęściej zresztą te, w których bohaterowie muzyki słuchają. Kluczowe dla ścieżki dźwiękowej serialu utwory to piosenki Led Zeppelin. A dlaczego? – musicie sobie odpowiedzieć na to pytanie sami.

Nie za wiele Wam zdradziłam wątków (a jest ich sporo więcej) z fabuły Ostrych Przedmiotów… jestem tego w pełni świadoma. Bo też, pomijając fakt, że nienawidzę spoilerowania – w przypadku akurat tej produkcji – sprawdza się powiedzenie: “less is more”. Im więcej byście ode mnie wiedzieli, tym gorzej.

Namawiam Was gorąco do poświęcenia czasu Ostrym Przedmiotom. Bo poza wszystkimi stricte kinematograficznymi wybitnymi walorami – zajmują się kwestiami bardzo ważnymi. O których milczeć nie należy, które powinny być przedmiotem dyskursu społecznego. Bo to ludzie ranią innych najbardziej. To serial, który czemuś większemu i istotnemu służy. Który nam, widzom niczego nie ułatwia, a nadto zmusza do refleksji. Każe się zastanowić nad kwestiami najbardziej istotnymi, jakie dotyczą relacji międzyludzkich, rodzinnych, społecznych.

Bardzo bym sobie osobiście życzyła, aby po jego obejrzeniu widzowie zadali sobie pytania chociaż o jedną rzecz. Dlaczego Camille Preaker nie tylko, że się samookaleczała cale lata, ale dlaczego swoje ciało pokryła bliznami – słowami, takimi jak: “wretched” (nędzna, ohydna, okropna); “trash” (śmieć, dno); “Bitch” (dziwka). I kto jej to uczynił?

You may also like

Ostatni sezon HOUSE OF CARDS – powitaniem nowego?
DARK – SEZON PIERWSZY
GODLESS
ALIAS GRACE

Skomentuj